Pierniki miękkie, głębokie, pełne charakteru – jakby zakwas dodał im swojej, świątecznej iskry!


Pierniki miękkie, głębokie, pełne charakteru – jakby zakwas dodał im swojej, świątecznej iskry!

Mogłabym napisać, że jest prosty, nieskomplikowany..ale powiem też, że jest szybki! Codzienny, bo można piec go każdego dnia:)!

Już w średniowieczu w kuchniach dworskich i klasztornych powstawały wypieki z anyżem, kminkiem, kardamonem, imbirem – uznawane za korzystne dla organizmu. Ta tradycja inspiruje mnie dziś do tworzenia naturalnego pieczywa!

Nieidealne, każda zupełnie inna, ale przepyszne i bajecznie proste! Pieczenie na zakwasie nie musi być trudne, a czasem najłatwiejsze rozwiązania to te najlepsze!

Jak przedwczesne przebiśniegi, maliny z krzaka w listopadzie. Czasem warto pojawić się tam, gdzie nikt się Ciebie nie spodziewa.

Prawdziwy relaks dla zakwasu żytniego. Zamiast chleba – słońce, słodycz i chrupiące brzegi.

Bo może właśnie o to chodzi w jesieni – żeby sprawdzać, co jeszcze może zakwitnąć w czymś, co już znamy?

Przytulnie mięciutkie, pocieszająco domowe, odlatujące hen, w nowy kluseczkowy wymiar, o którym nawet mi się nie śniło.

W samym środku lata, idąc z naręczem kolorowych, świeżych warzyw. Myślami układając już mozaikę z cukinii i pomidorów, marząc o aromatycznej kolacji. Wyjątkowe ratatouille, idealne do pieczywa na zakwasie.

Chlebowa, domowa przyjemność. Prosty, naturalny i pokrzepiająco pyszny. Do zamieszania łyżką, dosłownie z trzech składników!