Jabłka umyj i obierz ze skórki. Pokrój w drobną kostkę. Wrzuć na patelnię z masłem, cukrem, cynamonem i solą. Smaż kilka minut, aż zmiękną, ale zanim zrobi się z nich papka:). Dodaj sok z cytryny. Skrobię wymieszaj z łyżką wody , wlej na patelnię i chwilę podgrzewaj, aż nadzienie zgęstnieje. Całkowicie wystudź.
Drożdże wymieszaj z mlekiem, łyżeczką cukru i dwiema łyżkami mąki. Odstaw na 10 minut, jeśli używasz świeżych drożdży.
Jeżeli używasz drożdży instant, od razu dodaj resztę mąki i cukru, żółta, jajko, wanilię i sól. Wyrabiaj kilka minut.
Następnie stopniowo dodawaj miękkie masło i wyrabiaj, aż ciasto będzie gładkie, miękkie i sprężyste. Nie dosypuj mąki, ciasto będzie dość delikatne, ale właśnie o takie nam chodzi.
Przykryj i zostaw do wyrośnięcia na ok. 1-1,5 godziny, aż mniej więcej podwoi swoją objętność.
Wyrośnięte ciasto rozciągnij na blacie lub delikatnie rozwałkuj na ok.1-1,5 cm. Wytnij 10-12 pączków wykrawaczką lub szklanką o średnicy ok. 9 cm. Układaj na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia.Przykryj i odstaw do wyrośnięcia jeszcze na 30-45 minut w ciepłym miejscu.
Rozgrzej piekarnik do 180°C (góra-dół).
Wyrośnięte pączki posmaruj żółtkiem i piecz 13-16 minut w 180°C. Po upieczeniu ostudź na kratce.
Czas na gwiazdę tego deseru - palone masło. Włóż je na patelnię i podgrzewaj, aż się roztopi, a następnie zacznie się pienić. Pogrzewaj dalej, aż zacznie pachnieć orzechowo, stanie się bursztynowe i zauważysz w nim brązowe drobinki. Wtedy od razu zdejmij z ognia i przelej do słoiczka lub kubka, aby go nie przypalić. Wystudź.
Aby przygotować lukier, przesiej cukier puder, dodaj masło klarowane, dwie łyżki masła i sól. W razie potrzeby możesz dodać jeszcze łyżkę mleka, aby lukier stał się ostatecznie lejący, choć gęsty.
Ostudzone nadzienie jabłkowe przełóż do rękawa cukierniczego (lub plastikowego worka), który natnij na końcu. Nadziej pączki, robiąc w nich nożem dziurkę z boku i nakładając jabłka z rękawa.
Udekoruj pączki lukrem i cynamonem. Smacznego!